Ranking ulubionych manipulantek, intrygantek i władczyń serialu „Gry o tron”

Ogólne Sierpień 15, 2017

Gra o tron zaczynała się klasycznie. Był król, który władał siedmioma królestwami. Miał dwóch braci, z których jeden swą siedzibę miał na Smoczej Skale. Był też Namiestnik Północy. Było typowo. Po męsku. A jednak z każdym sezonem pretendentów do tronu płci męskiej ubywało, za to swe umiejętności przywódcze coraz śmielej odsłaniały kobiety. I dziś, w sezonie siódmym, zamiast gry pomiędzy męskimi członkami rodów, obserwujemy prawdziwą kobiecą wojnę.

Odpoczywając przed kolejnym, z pewnością bardzo intensywnym odcinkiem (podobno ma trwać aż 71 minut!), mam dla Was mini ankietę. Wybierzcie swoją ulubioną bohaterkę Gry o tron. Nie musi to być żadna królowa ani lady. Nie musi nawet znajdować się wśród żywych (wszak Martin lubi wysyłać ludzi na druga stronę). Ważne, by miała realny wpływ na życie Westeros. Bądź potrafiła grać. W grę królów.

Nie przegap wyników, polub mnie na fb!

Podobał ci się artykuł?

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi, recenzjami i innymi wpisami?

Zapisz się na newsletter




  • http://bookendorfina.blogspot.com Bookendorfina Izabela Pycio

    Każda z postaci ma coś ciekawego do zaoferowania, ciężko mi tak naprawdę wybrać, bo tworzą fascynującą mieszankę ludzkich charakterów. 🙂
    Bookendorfina

  • Ola

    Pamiętam, że kiedy książka wpadła mi w łapki, a było to długo przed serialem i przed popularnością – od początku jakoś czułam, że to nie będzie jednak typowa książka. Może przez wilkory, może przez wciągający styl. I trochę to trwało, zanim połapałam się, że to nie będzie książka, której głównymi bohaterami są ludzie. W osi książki stoi przecież tron. Władza. To o nią tu chodzi. Adaptacja mi się podoba, ale jednak książka ma tą przewagę, że lepiej poznajemy te nasze bohaterki. I sama Cersei jest w książce bardziej mieniącą się tkaniną: czasem bardziej – czasem mniej ludzka. Czasem jej nienawidzimy, a czasem współczujemy. Tak – moją ulubioną intrygantką jest Cersei, ale ta książkowa… Ale rzeczywiście – wszyscy bohaterowie są równie intrygujący…

%d bloggers like this: