(nie)dobra kultura ep13, czyli co w Internetach piszczy

Ogólne Marzec 26, 2018

Na liście do spisania piętrzą się obejrzane filmy, seriale i książki. A gdzie tu jeszcze kilka tematów, które siedzą mi z tyłu głowy, a które nie dotykają konkretnych tytułów. Miejmy nadzieję, że wraz z piękną pogodą, pojawi się wena, ta mistyczna potworzyca, co u mnie zapadła w zimowy sen. Chyba.


2

Polecane książki

  • „Pierwsze znaki”, Genevieve von Petzinger | Recenzja na blogu Bookendorfina
    Jak to z symbolami i znakami było? Malowidła, geometryczne kształty, powtarzalne wzory – wszystko to staje się pasjonującym obiektem badań, które w sposób przystępny przedstawia autorka publikacji.
  • Rzeka świadomości”, Oliver Sacks | Recenzja na blogu Zakładka do książek
    Z
    nów literatura popularnonaukowa. Tym razem jednak dotycząca nie symboli, a samego mózgu, świadomości, pamięci, trwałości, czasu…

Polecane komiksy

  • Idący człowiek”, Jirō Taniguchi Recenzja na blogu Kopiec Kreta
    K
    omiks o zwykłym życiu, na dodatek zupełnie przeciętnego mężczyzny, który odnajduje piękno w… codzienności.

Książki, które rozczarowały

  • More happy tahn not. Raczej szczęliwy niż nie”, Adam Silvera | Recenzja na blogu Nieperfekcyjnie
    Niby książka dobra, a jednak jej czegoś brakuje. Powieść opowiada o zmaganiu się z własną seksualnoścą, wyborach i problemach, z jakimi młody człowiek musi zetknąć.
  • Początek”, Dan Brown | Recenzja na blogu niebo-piekło-ziemia
    Z
     Danem Brownem jest taki problem, że lubi się powtarzać i przeszarżować. Co prawda nie wiem, czy jego nowej książce można to zarzucić, ale podobno jest nudno, brak tu wciągającej akcji, za to nie brakuje długich i szczegółowych opisów.

Filmy, które rozczarowały

  • „Happy End” Recenzja u mnie
    Mnie nowy film Hanekego roczarował. I to srogo. Liczyłam na intelektualne wyzwanie, dostałam nudne życie bogaczy. Reżyser poruszył mnóstwo ważnych wątków, lecz kązdy z nich to bezemocjonalny szkic…

A jak u Was? Co Was rozczarowało, a co chwyciło za serce w minionym tygodniu?

 

 

Podobał ci się artykuł?

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi, recenzjami i innymi wpisami?

Zapisz się na newsletter




  • Olga

    Z tego co słyszałam (i czytałam), Haneke rozczarował swoich fanów, właśnie za to liźnięcie tematów istotnych. Chłopaki z Filmwebu określili ten film jako „The best of Haneke” ;).
    Fajnie, że w zestawieniu uwzględniasz też literaturę popularnonaukową – będę wiedziała, za co się zabrać, jeśli najdzie mnie ochota na poszerzanie wiedzy :).

    • http://okonakulture.pl/ Paulina M.

      Wiosną lubię sięgać po literaturę popularnonaukową – człowiek ma więcej energii, więc i więcej wiedzy wpada. Przynajmniej tak to działa u mnie. A co do określenia „The best of Haneke” – zgadzam się z nim w 100%, choć może bardziej misz-masz Haneke byloby bardziej na miejscu, ze względu na to liźnięcie kilku tematów.

%d bloggers like this: