„Więzi” Zofii Kowalewskiej. Gdy małżeństwo zadrę ma…

 Marzec 26, 2017

Jesteście małżeństwem.

5. 10. 20, a nawet 30 lat.

W pewnym momencie mąż odchodzi. Poznaje kobietę. Pakuje się, wyprowadza.


0

Ty po dniach spędzonych w łóżku, litrach wylanych łez, odzyskaniu utraconego życia, wreszcie dochodzisz do siebie. Przemeblowujesz mieszkanie. Układasz nowy rytm życia, generujesz nowe nawyki. Jako samotna kobieta.

Jednak on wraca. Po 8 latach.

Co byś zrobiła w takiej sytuacji?

 Babcia Zofii Kowalewskiej postanowiła dać szansę małżeństwu, które bądź co bądź rozpadło się prawie na dekadę. Z powodu innej kobiety, z powodu innej miłości. Dziadek Zofii wraca i próbuje na nowo ułożyć życie w małżeństwie, które bądź co bądź trwało kilkadziesiąt lat.

„Więzi” to film dokumentalny. Zaznaczę, że to debiut młodziutkiej 21-letniej Zofii Kowalewskiej, który znalazł się na tegorocznej oscarowej shortliście. Debiut, który porusza, bo opowiada historię, która mogła się wydarzyć w każdej rodzinie. A jednocześnie wcale nie musiała mieć takiego zakończenia.

W filmie Zofia uchwyciła codzienne życie swoich dziadków. W krótkich rozmowach, przekomarzaniu, a nawet łzach poznajemy ich małżeństwo. Opowieść o tym, co wydarzyło się między nimi i o tym, jak radzą sobie dziś. Zdzisław wpada na pomysł, by przygotować 45-lecie ich małżeństwa.

materiały prasowe

„Więzi” w krótkiej formie celnie portretuje dwójkę ludzi, których łączy wspólna przeszłość, a którzy chcą zawalczyć o przyszłość i wspólną starość. To dla nich trudny czas, ale i nauka: jak być razem, kiedy rany jeszcze się nie zagoiły, kiedy 8 lat żyli z dala od siebie i każdy z nich uczył się żyć po swojemu.

Jest to kino bardzo naturalne i autentyczne. Wyłuskujące to, co najważniejsze. Wspaniale ukazujące relację ludzi, których kiedyś połączyła miłość i która z pewnością tkwi w nich nadal. Ostatnia scena, tak niewymuszona, udowadnia, że niewiele potrzebujemy, by żyć razem dalej. Że czasem wystarczy jeden mały gest, by skruszyć mur, który wcześniej został zbudowany.

I tak. Wzruszyłam się na koniec, bo Zofia Kowalewska wraz z dziadkami przedstawiła intymną opowieść, przyprawioną humorem i łzami, która porusza, która wzrusza, która uczy pokory. Bez wymuszenia i nadęcia.

To tylko i aż 18 minut. Do obejrzenia, legalnie i za darmo na vod.pl

Chcesz ze mną porozmawiać? Dowiedzieć się czegoś? Napisz –> okonakulture@gmail.com 

Polub mnie też na FB, będzie mi bardzo miło, gdy zostaniemy w stałym kontakcie!

 

Podobał ci się artykuł?

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi, recenzjami i innymi wpisami?

Zapisz się na newsletter


Tytuł: Więzi

Data premiery: 31-05-2016
Ocena: 8 /10
Wpis powstał w ramach tygodnia z tematem: Miłość nie tylko w WalentynkiMilosc-nie-tylko-w-Walentynki-blog