Sprawiedliwości racz nam dać Panie

  15 grudnia, 2016

Sprawiedliwość daje nam wciąż po dupie. Dlaczego? Bo pomimo tylu tragedii, katastrof popełniamy wciąż te same błędy. Wierzymy w różowe jednorożce i tęczowe chmurki, gdy niemal za rogiem umierają ludzie. Sprawiedliwość ma nas w dupie. Nie, źle mówię: sprawiedliwość po prostu nas nie obchodzi.


1

Patrzę na ten obraz i wiem, że jest szczery do bólu. Temida nie ma większego znaczenia. By chwilowo nie sięgać zbyt głęboko i nie przywoływać od razu drastycznych scen, wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się w naszym kraju. Sprawiedliwość i prawo tracą swoją pozycję, by przed szereg wysunęły się polityczne rozgrywki. Ważniejsza jest władza niż jakiekolwiek przestrzeganie prawa.

Na tym obrazie Temida leży na platformie zawieszona na łańcuchach, zależna od podmuchów wiatru, zależna od sznurków, za które ktoś gdzieś pociąga. Ubezwłasnowolniona, a przy tym nadal potężna, potrafiąca zniszczyć jednego człowieka (widzisz tego mężczyznę stojącego na platformie tuż obok Sprawiedliwości? Tak, to Ty. I ja. Bezradni. Choć jak wiadomo i Dawidowi udało się pokonać Goliata).

Dziś miałam pisać o sprawiedliwości, ale powołując się na inne przykłady. Lokalne, też przerażające. A jednak to właśnie Aleppo, filmiki, głosy o pomoc, zdjęcia sprawiły, że zaczęłam płakać, a dreszcz za dreszczem przeszywał moje ciało.

Bo znów to przeżywamy. Jeden raz za razem, zapominając o tym, co było. zapominając o tym, że tam gdzieś ktoś wciąż walczy, już nie o lepsze życie, ale w ogóle życie. Zapominamy o lekcjach historii, które dają nam raz za razem książki, wiadomości, losy ludzkie. Coraz częściej mówimy o ludobójstwie w Rwandzie, gdzieniegdzie można przeczytać o masakrze dokonanej przez dominikańskiego dyktatora na ludności haitańskiej czy masakrze w Srebrenicy. Wszędzie zginęli ludzie. Mężczyźni, dzieci, kobiety. Temu wszystkiemu przyglądał się bezradnie Zachód, pomimo bardzo bolesnej lekcji, jaką wyniesiono z Drugiej Wojny Światowej. Miał nastąpić ład i sprawiedliwość. Miał nastąpić spokój i poszanowanie prawa.

Ale gdzie podziała się ta sprawiedliwość, gdy niemal na naszych oczach giną ludzie. Dowiadujemy się już nie tylko z gazet, telewizji i radia z pewnym opóźnieniem. Już nie tylko dziennikarze, korespondenci wojenni są źródłem informacji. Masakrę w Aleppo oglądamy tu i teraz. Przez to szkiełko zwane Internetem. Dowiadujemy się o niej od ludzi, którzy za chwilę mogą zginąć. Od ludzi, którzy być może właśnie teraz mówią do nas swoje ostatnie zdanie.

Gdzie jesteście?

Nieważne czy jesteś rebeliantem czy tylko zwykłym cywilem. Mord dokonywany przez wojska prorządowe dotyczy już wszystkich. Giną dorośli, giną dzieci.

Justice, Brett Lethbridge
Justice, Brett Lethbridge

A przecież każdy z nas powinien mieć prawo pójść do pracy, by zarobić na rodzinę, wrócić do domu by ucałować małżonka i przytulić dziecko. Każdy z nas powinien móc leniwie wyciągnąć się na kanapie i nie myśleć o tym, jak przetrwać. Jak przeżyć. Już nie tylko od wypłaty do wypłaty. Już nie tylko znosząc ciężkie godziny w pracy. Ale jak przetrwać. Przetrwać kolejną minutę. Jak uchronić rodzinę, by to właśnie ich dom ominęli żołnierze. Jak się ukryć, by zbombardowany budynek nie runął właśnie na Ciebie. Tak nie powinna wyglądać sprawiedliwość. Tak nie powinno wyglądać prawo. Temida ukrywa się w gruzach zbombardowanych domów.

Jesteśmy wobec niej bezradni, a ona jakby wciąż o nas zapomina. Szukamy na nią sposobu, jednak bezradność sprawia, że giniemy pod jej ciężarem i skomplikowaną figurą.

Polecam Ci również:

[mc4wp_form id="3412"]
Wpis powstał w ramach tematu: Sprawiedliwość i prawotemat-grudzien-sprawiedliwosc


%d bloggers like this: