Walentynki - Święto zakochanych

Walentynki w domu, czyli 6 sposobów na niedrogie spędzenie święta zakochanych

 Luty 6, 2014

 

Jedni piszą jak niewielkim kosztem obcować z kulturą (swoją drogą tekst polecam do przeczytania przy porannej „gazecie”), drudzy (jak ja) napiszą Wam jak niewielkim kosztem przyjemnie spędzić Walentynki. I pewnie znajdą się osoby, które popukają się w głowę i stwierdzą, o czym ona pisze? Przecież to blog o kulturze a nie stylu życia. Oczywiście przyznam Wam rację, ale są dwa powody, dla których pokusiłam się na taki a nie inny wpis. Po pierwsze, Walentynki jak każde inne święto, na dobre zadomowiło się w naszej świadomości i tak naprawdę tworzy punkt stały w naszych kalendarzach, a tym samym wpisuje się w naszą kulturę. Po drugie, wiele osób psioczy, wiele osób podchodzi do niego negatywnie, jeszcze inni krzyczą, że Walentynki to tylko nabijanie kas wielkich koncernów. A pomimo to większość stara się spędzić miło czas z drugą połówką. I tym wpisem chcę po prostu pokazać, że Walentynki nie muszą być wcale świętem, gdzie wydajemy mnóstwo pieniędzy na czekoladki i bukiety, które i tak po kilku dniach wylądują ostatecznie w śmietniku. Można spędzić ten czas kreatywnie i wydać na to niewielką kwotę.


4

A czy powinniśmy obchodzić Walentynki? W końcu codziennie powinniśmy okazywać sobie miłość i czułość. Teoretycznie tak, ale kto przyzna z ręką na sercu, że tak robi? Dlatego też Walentynki mają ideę słuszną i choć raz do roku „zmuszają” pary, by przez chwilę odrobinę się postarać i wykazać, a jednocześnie miło spędzić czas.

Aby dłużej nie zanudzać, oto 6 moich domowych propozycji na spędzenie Walentynek. Znajdują się tu zarówno takie propozycje, które nie wymagają niemal żadnych dodatkowych akcesoriów, jak i takie, które są przeznaczone dla posiadaczy pewnych urządzeń. Dla tych, co wolą bardziej kulturalne sposoby na spędzenie czasu, zapraszam w czwartek na specjalne wydanie Kulturalnego Road Mapu, w którym postaram się przedstawić walentynkowe propozycje w większych miastach Polski.

numer_1

Zatańczmy jeszcze raz…

Zacznijmy od czegoś mniej kreatywnego i nie wymagającego zbyt wielu przygotowań. Jest to wersja light dla najbardziej leniwych bądź zapracowanych. Pozwala natomiast wyszaleć się i tym samym zrelaksować po całorocznych kłótniach, sprzeczkach i napięciach. Niestety, jest to również sposób dla osób, które są szczęśliwymi posiadaczami konsol – Wii, Playstation lub Xbox. Jak je wykorzystać w Walentynki? Do wspólnego tańca – szczególnie, że gry typu Just Dance mają nie tylko układy dla jednej osoby, ale także dla par. Jest to również idealna propozycja dla osób, które niezbyt dobrze czują się na parkiecie. Spędzając w ten sposób czas zyskujecie potrójnie – bawicie się razem, uczycie się tańczyć (jeśli nie umiecie) i oczywiście spalacie kalorie po tych wszystkich czekoladkach czy przepysznych romantycznych kolacjach. Lub po chipsach i innych przekąskach 😉

numer_2

Pod gwiazdami

Tę propozycję polecam wszystkim mieszkańcom poddaszy, w których królują okna dachowe. W Polsce, Walentynki wypadają w dość nieprzyjazną porę roku. I nawet jeśli nie pada śnieg, a termometr pokazuje plusową temperaturę, raczej nikt nie pokusi się na zorganizowanie pikniku. A tak, wystarczy pod takim oknem rozłożyć koc, przygotować kanapki, wino, ewentualnie dowolne inne przekąski. Tylko obowiązkowo poczekajcie aż będzie ciemno! By móc nie tylko cieszyć się sobą, ale i może bezchmurnym niebem usianym gwiazdami. Prawda, że brzmi romantycznie?

numer_3

Erotyczne monopoly

Ten punkt wymaga wcześniejszych zakupów. Ale… cena takiego zestawu naprawdę nie jest wysoka. I z pewnością przyda się nie tylko w Walentynki, ale np. w dni, w które zabraknie prądu 😉 lub okaże się, że macie niezapowiedziany wolny wieczór. Jakby nie patrzeć jest to pewnego rodzaju inwestycja. Zresztą jak każda gra planszowa. Bo o czym mowa? O grze erotycznej! Jedne mają mnóstwo dodatkowych akcesoriów, inne ograniczają się do standardowego wyposażenia, czyli pionki, kostki, plansza i karty. Wybór należy do Ciebie. Jeśli jednak nie chcesz nic zamawiać tego typu gry są również dostępne online. Jedną z nich można za darmo ściągnąć – bazuje trochę na zasadach monopolu, trochę na zwykłej planszówce.

numer_4

Zaszyfrowana wiadomość

Ostatnio taki „prezent” przygotowałam nie na Walentynki, ale na Mikołajki. Wydaje mi się jednak, że dużo lepiej pasuje na święto zakochanych. Oglądaliście „Skazanego na Śmierć”? I głównego bohatera Scofielda, który wysyłał Sarze liściki? Też tak zróbcie! Przygotujcie origami, zaszyfrujcie wiadomość i wyślijcie tradycyjną pocztą. Najpierw jeden, potem drugi. A na sam koniec list z instrukcją, jak odczytać poprzednie. Emocje gwarantowane, a i pozwoli wyzwolić w sobie odrobinę kreatywności. W liścikach możecie zaszyfrować wiadomość o ukrytym „skarbie” lub wyznać swoje uczucia.

numer_5

Walentynkowe podchody

Jeśli należycie do osób bardziej pomysłowych, które lubią się wykazać, a jednocześnie dysponują odrobiną czasu, możecie również przygotować drogę-zagadkę, coś jak podchody. A o co dokładnie chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniem. Przygotowujecie pierwszą kartkę z instrukcjami i zostawiacie w widocznym miejscu. Następnie ukrywacie kolejną z kolejnymi instrukcjami, do której prowadzi oczywiście pierwsza. I tak dalej. Możecie to zrobić w domu jak i na zewnątrz (nam udało się to zarówno w kawalerce na dwudziestu kilku metrach jak i w drodze z pracy). Tu również gwarantuję Wam wiele emocji – oczywiście jeśli lubicie takie zabawy 🙂

numer_6

Tradycyjnie

Ostatnia propozycja jest najbardziej tradycyjna, ale równie skuteczna (i jakże miła) jak pozostałe. Napiszcie list – taki od serca. Nie na komputerze, ale na zwykłej kartce papieru zwykłym długopisem lub piórem. Spróbujcie ułożyć co najmniej kilkanaście zdań. Napiszcie za co kochacie drugą osobą, może pokusicie się o przygotowanie wiersza. Tu nie chodzi, by stać się drugim Mickiewiczem, a pokazać jak zależy nam na drugiej osobie. Jestem jeszcze z pokolenia, gdy ludzie wysyłali sobie listy, a oczekiwanie na listonosza zawsze przyprawiało mnie o palpitacje serca 🙂

Oczywiście jest wiele innych sposobów – od romantycznych kolacji po romantyczne kąpiele. W końcu to dzień zakochanych – wszystkie chwyty dozwolone.

A Wy jakie macie sposoby na przyjemne i niedrogie spędzenie walentynek? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Podobał ci się artykuł?

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi, recenzjami i innymi wpisami?

Zapisz się na newsletter




  • https://www.facebook.com/wojciech.wawrzak Wojciech Wawrzak

    Dzięki za polecenie, polecam się również! 🙂

  • http://sklepkomputerowyonline.pl Jarek

    hehe ciekawe czy moja kobieta będzie zadowolona

  • http://miqaisonfire.wordpress.com miqaisonfire

    Fajne pomysły 🙂 My akurat spędziliśmy walentynki przed monitorem komputera oglądając filmy 😀 ale przerywniki też były 😛

    • palanee

      Ja się tu tak rozpisałam, ale my też spędziliśmy je bardzo podobnie jak Ty 🙂 Mieliśmy inne plany, ale dzień był tak okropny, że jedyne na co mieliśmy ochotę to na obejrzenie filmu 🙂

%d bloggers like this: