Spódnica dla mężczyzn? Jak najbardziej!

 Marzec 10, 2012

Spódnica. Przecież to kobieca część garderoby, więc dlaczego wspominam o niej dziś? W dzień mężczyzn? Z dwóch powodów: 10 marca to w Stanach Zjednoczonych Dzień Spódnicy, po drugie spódnica to nie tylko domena kobiet. Tak, tak – zagłębiając się w historię, zobaczycie, że początki tej części garderoby sięgają starożytności, a wykorzystywał ją nie kto inny jak… mężczyzna.



Mezopotamia – męska spódnica

Dla porządku kilka historycznych faktów. Spódnicę noszono już w starożytnej Mezopotamii. Oczywiście nie miała takiej formy jak współcześnie. Był to bardziej prototyp w formie przepaski noszonej przez kobiety jak i mężczyzn. Podobna moda panowała w Starożytnym Egipcie. Nawet ważne osobistości odziane były jedynie w krótką przepaskę. Z czasem strój zaczął ewoluować i przeradzać się w tuniki, ale ta część historii (ze względu na dzisiejszy temat) zostanie przeze mnie pominięta.

Przenieśmy się nieco w czasie, do średniowiecza. Wtedy też panowała moda na celtyckie pledy, czyli spódnice dla mężczyzn. Z kolei szkocki kilt pojawił się około XVI wieku i przetrwał do dziś jako narodowy strój Szkotów, Irlandczyków oraz Walijczyków. No tak, zaraz ktoś krzyknie – „przecież kilt zakładany jest na uroczystości i święta. Na co dzień mężczyźni spódnic nie noszą!” Mogłabym przytoczyć jeszcze kilka przykładów, jak choćby męski strój lungi zakładany w Indiach, Bengalu oraz Birmie albo sarong – rodzaj spódnicy dla mężczyzn noszony na Malajach.

Ale to nadal nie to. Dlatego też wracamy do krajów zachodnich, gdzie przecież istnieje jasna granica – mężczyźni noszą spodnie. Koniec i kropka. I mam dla Was niespodziankę, drodzy Panowie. Znaleźli się już mężczyźni, którzy spódnicę chcą wprowadzić jako element mody męskiej.

Spódnica dla mężczyzn na wybiegach

W 1984 roku, francuski projektant mody, Jean Paul Gaultier, przygotował kolekcję dla mężczyzn, gdzie królowała spódnica oparta na szkockich kiltach. Wtedy pomysł nie przyjął się, co nie oznacza, że kreatorzy i eksperymentatorzy porzucili na dobre męskie spódniczki. W zeszłym roku projektanci postanowili przemycić pomysł w zmienionej formie. Przygotowali krótkie spodnie, o bardzo luźnych nogawkach. Tak, że na pierwszy rzut oka ma się wrażenie, że model ma na sobie spódnicę.

We Francji chęć noszenia spódnic wyraża setki mężczyzn. Nie chodzi tu o chęć wyróżnienia się z tłumu (choć z pewnością nie udałoby się przemknąć przez ulicę niezauważonym), ale o komfort i przyjemność. Jak by nie patrzeć spódnica tym się różni od spodni, że nie opina i nie uciska… i na dodatek zapewnia ciągłą wentylację 😉

Powstało nawet specjalna grupa o nazwie HEJ – Hommes En Jupes, czyli Mężczyźni w spódnicach. Czy więc nie warto przyłączyć się do akcji promowania męskich spódnic? Kobiety wywalczyły spodnie, czas na Was Panowie!

Zestaw spódnic dla mężczyzn

Ołówkowa spódnica dla mężczyzn

BTW: Wszystkiego najlepszego z okazji Waszego święta!

Źródła Zdjęcia pochodzą ze stron:
www.godammit.com
men-s-skirts.blogspot.com
kiltme.typepad.com

hewearspanties.com 

Zapraszam do wypełnienia krótkiej ankiety!

Podobał ci się artykuł?

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi, recenzjami i innymi wpisami?

Zapisz się na newsletter




  • http://www.public-reading.blogspot.com versatile

    Nie wyobrażam sobie zobaczyć na polskiej ulicy mężczyznę w spódnicy. Nasi krajowi faceci są dość oporni na modę, w tym wypadku to chyba nawet lepiej 🙂

    • http://okonakulture.wordpress.com palanee

      Sama się zastanawiam, jakbym odebrała faceta idącego w spódnicy. Z jednej strony każdy ma prawo do wyrażania siebie, z drugiej jest to nietypowe i naruszające stereotyp: kobieta – spódnica; mężczyzna – spodnie. Swojego faceta na pewno bym tak nie ubrała, ale kto wie, co się stanie za kilka/kilkanaście lat 🙂

    • http://strikemaster.blog.interia.pl/ strikemaster

      Ten stereotyp to dość nowy wynalazek. Spodnie w Europie pojawiły się jako strój damski, a pierwsze damskie spódnice pokazano w Paryżu w 1822 roku. Do tego spodnie są niewygodne i szkodzą męskiemu zdrowiu (kobiecemu też ale mniej). No i ciekawe, jak byś mnie odebrała? O okazję nietrudno, bo kilt jest dla mnie zwykłym strojem codziennym, a w Polsce mieszkam.

    • M

      kobieta spódnica- wiec szanowna Pani prosze zdjac spodnie

    • http://strikemaster.blog.interia.pl/ strikemaster

      Dla kogo lepiej?

  • http://pannazuzanna.wordpress.com pannazuzanna

    Jakoś mi to dziwnie wygląda 🙂 Wyjątkiem jest kiecka na Axl-u Rose

    • http://okonakulture.wordpress.com palanee

      Nie wiem czemu, ale rockmenom jakoś przystoi ubierać się inaczej niż wszyscy 😉 Myślę, że póki co spódnica zostanie jedynie elementem scenicznym artystów, a zwykli mężczyźni są „skazani” na spodnie 🙂

    • http://strikemaster.blog.interia.pl/ strikemaster

      Mylisz się. Co prawda kilt u mnie zaczynał jako imidż sceniczno-festiwalowy ale już dawno przestał pełnić jedynie taką funkcję. To wyjątkowo wygodny i bardzo praktyczny strój, znacznie lepszy niz spodnie i stał się dla mnie strojem codziennym, całorocznym do tego, żande 20-stopniowe mrozy mi w chodzeniu w kilcie nie przeszkadzały.

  • http://okonakulture.wordpress.com palanee

    @strikemaster
    W wpisie wspomniałam, że pierwsze spódnice nosili mężczyźni. Świat się jednak zmieniał i nadal zmienia. Obecnie jest to ekstrawagancki strój dla mężczyzny (nie mówię o kilcie, a bardziej spódnicach przygotowanych przez projektantów) i wygląda on dość dziwnie.
    Nie mówię nie i uważam, że spódnica jest dużo wygodniejsza, ale musi się jeszcze sporo zmienić w naszej mentalności, by mężczyźni, którzy założą spódnicę nie byli wyśmiewani na ulicy czy też odbierani jako dziwacy.
    Kilt, jako że jest uważany za narodowy strój i ma swoje tradycje, jest odbierany nieco inaczej… A na pewno nie jest podciągany przez społeczeństwo jako typowa spódnica…

    • strikemaster

      Dlatego też na temat spódnic od projektantów się nie wypowiadam.
      Przede wszystkim projektanci, pokazując takie czy inne stroje dla mężczyzn nie mają na celu popularyzacji ubrań tylko swojej osoby. Nikt nie planuje, by tego typu wdzianka miały wejść do produkcji, bo też wszyscy zdają sobie sprawę, że mężczyźni nie mają w zwyczaju wzorować ssię na modzie „pokazowej”. Do tego należy dołożyć fakt, że takie spódnice najprawdopodobniej są znacznie mniej praktyczne, spodni zastąpić nie mogą. Za to pojęcie „kilt” w ostatnim okresie znacznie rozszerzyło swój zakres. Współczesny kilt nie musi być wcale wełniany i w kratę, są kilty jeansowe, bawełniane, z kieszeniami, nawet takie, w których żadnej plisy nie uświadczysz, a mimo to klasyfikowane są w kategorii kilt. Właśnie kilt, jako najpraktyczniejszy rodzaj spódnicy, wynik tysięcy lat doświadczeń w dziedzinie męskiego ubioru ma szansę rozpowszechnić noszenie przez mężczyzn spódnic.

    • http://okonakulture.wordpress.com palanee

      Ale jakby nie patrzeć projektanci wyznaczają pewne trendy i mają coraz większy wpływ – nawet na to, co noszą mężczyźni. I choć może mężczyźni nie oglądają pokazów mody, ale i tak dużo ciuchów inspirowanych jest tymi z wybiegu. Wystarczyłoby teraz tylko, by celebryci, aktorzy itp. zaczęli promować noszenie spódnic, a szybko przyjęłyby się jako codzienny element męskiej garderoby.

      Co do kiltów – nie znam się, ale uważam to za ciekawy trend. Czy natomiast rozpowszechni się np. w Polsce – tutaj nie byłabym tego pewna. Jak na razie jest zbyt mocno zakorzeniony „tradycyjny” strój męski. Choć jak widzę, powoli zaczyna się to zmieniać. I dobrze, w końcu każdy ma prawo wyrażać się w taki sposób, jaki uważa za stosowny. I chodzić w tym, czym jest mu wygodnie.

  • Grzeslaw

    Ja też popieram noszenie spódnic przez mężczyzn, bo są o wiele wygodniejsze od szczelnych spodni, a zwłaszcza w upalne lato 🙂

  • http://strikemaster.blog.interia.pl/ strikemaster

    Palanee:
    „Co do kiltów – nie znam się, ale uważam to za ciekawy trend.”

    Przede wszystkim wygodny i praktyczny.

    „Jak na razie jest zbyt mocno zakorzeniony “tradycyjny” strój męski.”

    Kilt też jest tradycyjnym strojem męskim. Wiem, ze użyłaś cudzysłowu, faktem jednak jest, że kilt znany był ładnych parę tysięcy lat temu, najstarsze tego typu stroje odkryto na Kaukazie i pochodzą z roku ok. 4000 p.n.e. Z którego wieku pochodzą najstarsze odkryte jeansy albo garnitur? 🙂

    „Ale jakby nie patrzeć projektanci wyznaczają pewne trendy i mają coraz większy wpływ – nawet na to, co noszą mężczyźni. ”

    Właśnie, niezupełnie. A wiąże się to m.in. z homofobią. Tak się „dziwnie” złożyło, że większość mężczyzn funkcjonujących w świecie mody sama, bez bicia przyznaje się do orientacji homoseksualnej, nie można od mężczyzn hetero, zwłaszcza żyjących w obecnych realiach wymagać, by wzorowali się na gejach. Dlatego w przypadku męskiej mody, pokazy sobie, a panowie sobie. Lepszym wzorem do naśladowania jest kolega, sąsiad, niż projektant. I m.in. dlatego kilt ma większe szanse niż jakakolwiek inna męska spódnica. O wiele większe jest prawdopodobieństwo spotkania sąsiada w kilcie niż w spódnicy od projektanta. Dochodzi do tego jeszcze kwestia wygody i praktyczności. Współczesny kilt jest wynikiem tysięcy lat doskonalenia tego stroju, dlatego jest on bardzo dobrze dostosowany do męskich potrzeb, świeżo wymyślane spódniczki niekoniecznie, zwłaszcza, że nie mają służyć do noszenia, a jedynie do pokazania dziennikarzom.

    Grzesław, -15 stopni to nie jest żadne przeciwwskazanie do wyjścia w kilcie, jest całkiem ciepło, Przy -25 już trochę po kolanach wieje i pewnie nie każdy by się zdecydował. 🙂

    • http://okonakulture.wordpress.com palanee

      Ale projektanci to nie tylko Ci, którzy tworzą niefunkcjonalne stroje również dla kobiet. Wiele pokazów obfituje jedynie stroje, które tak naprawdę nikt nie założy na co dzień. Jest jednak wiele projektantów, którzy tworzą użytkową modę i to ona ukazuje się w butikach i galeriach handlowych. I dopóki tam nie pojawi się nowość choćby w postaci spódniczki dla mężczyzn, a do tego nikt znany nie będzie promował tego typu ubioru, mężczyźni nie wyjdą na ulicę w czymś, co jest uznawane za typowo kobiece.

      Zgadzam się, że kilt ma za sobą setki lat udoskonalania i sprawdził się w niektórych narodach, ale jak na razie nie widać, by wielu mężczyzn chodziło w nim po ulicach. Nie wątpię, że ma wielu zwolenników, ale jak już wspomniałam – musi dużo zmienić się w mentalności mężczyzn. Wielu z nich po prostu nie jest przekonana do chodzenia w czymś innym niż spodnie. To że kilt jest od kilkuset lat zakładany, nie oznacza, że jest w pełni akceptowalny przez mężczyzn. Przecież równie dobrze ludzie mogliby zacząć chodzić w strojach łowickich, kaszubskich itp. Społeczeństwo na modłę zachodnią ubierze się w to, co jest ogólnie przyjęte i nie wyłamuje się poza schemat. Ale jak wiadomo zawsze znajdą się jednostki, które wychodzą poza stereotypy i nie przejmują się obowiązującymi zasadami 🙂

      Reprezentujesz osoby, które kilt lubią nosić. I będziesz bronił tej formy ubioru, ale pokaż mi na ulicach Polski, Francji, Włoch czy Stanów Zjednoczonych, by kilt zakładała duża grupa mężczyzn i traktowała to jako normalny ubiór 🙂

    • http://strikemaster.blog.interia.pl/ strikemaster

      Jeśli chodzi o to, co sprzedaje się w sklepach, mam wrażenie, że projektanci nie mają z tym wiele wspólnego. 🙂
      Mówimy tu o przemyśle odzieżowym, przeważnie zorganizowanym w korporacje, a korporacje mają to do siebie, że taki styl zarządzania jest nie tylko bezwładny do granic możliwości, jest też nieefektywny. Dlatego nie tylko nie ma się co spodziewać w sklepach należących do sieci handlowych męskich spódnic, w ogóle trudno jest tam znaleźć cokolwiek, co by spełniało oczekiwania klientów, nawet tych tradycyjnych. Zapewnienie jakichkolwiek potrzeb wymaga od kierownictwa średniego i wyższego szczebla decyzji, a o te w korporacji trudno. Manager podejmując decyzję się za bardzo naraża i nie dziwię się, ze nie chce się im ryzykować.

      Co do kiltu, nie setki, a tysiące lat. Był to strój starożytnych Macedończyków, Galów (to ci od Asterixa i Obelixa), do obecnych czasów przetrwał jeszcze w niektórych regionach Francji, w Kraju Basków, później trafił do Szkocji i z tym krajem jest obecnie najbardziej kojarzony.
      Poza tym nie generalizuj, nigdy nie znajdzie się strój, który by satysfakcjonował wszystkich ale Twoje zdanie o nieakceptowalności kiltu nie jest w większości przypadków prawdziwe. Większość mężczyzn zwyczajnie nic o tym stroju nie wie i wcale o zakładaniu nie myśli.

      Co do przykładów, w Seattle miejscowa odmiana kiltu użytkowego stała się dość popularna. Da się, potrzebny jest dobry przykład. Steve Villegas okazał się dobrym przykładem,, jest tzw. zwykłym facetem, nie związanym ze środowiskiem mody, nie celebrytą, nie wzbudza podejrzeń o jakieś alternatywne orientacje. Zaczął chodzić w kilcie własnej produkcji i pojawili się chętni na zakup więc uruchomił produkcję. Ja, co prawda nie mam sukcesów w kiltmakingu, ale za sprawą swojego przykładu sprawiłem, że w okolicy powstał cały szkocki regiment. 🙂 Może nie jest zbyt liczny jeszcze, do stanu etatowego trochę brakujeale w w postaci kilkuosobowej bandy w kiltach nas czasami można spotkać i chętnych do wstąpienia w nasze szeregi nie brakuje.

  • http://pocomito.wordpress.com pocomito

    Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie widzieć mężczyzn w spódnicach. Ale fakty historyczne mówią same za siebie, że faceci również nosili spódniczki, tuniki. Patrząc na dzisiejsze trendy, przyzwyczajenia, utarte modowe trasy – mężczyzna w spódnicy wygląda komicznie 🙂

    • http://strikemaster.blog.interia.pl/ strikemaster

      To ma być komplement? Tak się składa, ze mniej więcej od roku kilt jest u mnie zwykłym strojem codziennym. Nie mam najmniejszego zamiaru rezygnować z wygody i praktycznosci tylko dlatego, że ktoś bedzie mnie oceniał w kontekscie tego, co lansują jacyś dyktatorzy mody. Jak wiadomo, synonimem słowa dyktator jest tyran, satrapa. Żaden satrapa nie będzie decydował, co na siebie włożę!

      A 18 maja obchodzony bedzie Dzień Kiltów i Męskich Spódnic.

    • http://pocomito.wordpress.com pocomito

      Wyraziłam swoją opinię, na temat spódnic. A skoro nosisz kilt, to powinieneś wiedzieć, że kilt to całkiem inna sprawa… Zupełnie inaczej odbierani są faceci w kiltach, gdyż to jest element kultury, czy to szkockiej, czy irlandzkiej. A zupełnie inaczej mężczyźni ubrani w spódnice kojarzone typowo z kobietami, czyli spódnice ołówkowe, czy inne…

    • http://strikemaster.blog.interia.pl/ strikemaster

      No i masz prawo swoje opinie wyrażać, przecież Ci tego nie zabraniam. Co nie zmienia faktu, że opinia ta może być dla ludzi krzywdząca i powinnaś sobie z tego zdawać sprawę. Podobają Ci się pojawiające się opinie, że kobieta w spodniach to babochłop?

      Co do kiltu, niezależnie od tego, czyjej kultury jest elementem, jest to spódnica, Twoja opinia też tego stroju dotyczyła

      A przy okazji, kitl obecnie jest głównie ze Szkocją i Irlandia kojarzony ale jest od tych krajów znacznie starszy. W Szkocji pojawił się w XVIIIw. w Irlandii został wprowadzony przez królową Victorię w połowie XIXw., we Francji wciąż jest znany jako spódnica galijska (jest męska spódnica, używana tam od czasów starożytnych).

      Żeby było jeszcze ciekawiej, w powstaniu znanych obecnie szkockkich tartanów klanowych udział brali Polacy, szkocki kilt można więc traktować jako część naszego dziedzictwa kulturowego. Do tego w 2007 roku zarejestrowano oficjalnie polski tartan narodowy, mało kto o nim wie, a jest to jeden polskich symboli narodowych, wg. opisu przyznany Polakom za udział naszych zołnierzy w brytyjskiej armii (głównie w RAF) oraz pomoc, jakiej Rzeczpospolita udzieliła Szkotom podczas wojen religijnych. Warto rozpowszechnić ten symbol.

      A w sprawie spódnic, istnieją też inne spódnice męskie, jak sarong w wielu odmianach, indyjskie dhoti, współczesne spódnice gockie, mężczyźni w nich są komiczni?

  • http://www.maxikraina.pl Julia

    Kwestia przyzwyczajenia.
    Teraz wydaje się to „dziwne” ale pamiętam jak w podstawówce wszyscy śmiali się z dziewczynki która nosiła wąskie spodnie i legginsy a nie „dzwony”, a teraz? szczyt mody 😀
    Aczkolwiek nie podoba się długość pokazana na zdjęciu, trudno wyglądać dobrze 😛 Do kolan mi się podoba

  • http://poduszkowietz.wordpress.com finkaa

    Kliknęłam, że „lubię”, ale to raczej w sferze humorystycznej, niż popierania takiego pomysłu. Wiedziałam, że to mężczyźni jako pierwsi nosili spódnice, ale bardzo się cieszę, że tradycja upadła. NIE WYOBRAŻAM SOBIE TEGO. Po prostu. 🙂

    • szczesliwy

      Dzieki zonie przejzale na oczy ktora namowila mnie do noszenia spodnicy w cieple dni a zima do noszenia rajstop i leginsow ( odmiana kalesonow ) za to jestem jej wdzieczny bo nie marzne i nie jest mi za zimno i za goraco. Pozatym ubieram sie jak normalny facet . Wiec pewnie tez jestem zboczony jak 90% kobiet ktore chodza w spodniach i 20% marynarkach i 10% z krawatem. Witam w realnym swiecie swiecie

    • bizarek

      Koniecznie potrenuj wyobraźnię

    • http://poduszkowietz.wordpress.com finkaa

      Raczej nie dam się przekonać. 🙂

    • Krzysztof Korzeniowski

      To,że nie wyobrażasz sobie faceta w spódnicy, to twoja prywatna sprawa.moim zdaniem spódnice są dużo ładniejsze, i wygodniejsze od szarych spodni.ja chodzę w spódnic, bo lubię, podoba mi się taki ubiór.gdyby faceci odważył by się chodzić, nie tylko po ogrodach i działkach, ale chodzili by w spodnicach po mieście, to by nie dziwił nikogo taki ubiór, a jest ładny i wygodny

  • Tygrys

    Przede wszystkim facet w spódnicy wygląda przyzwoicie, estetycznie i skromnie. Nie „czaruje” swoimi wdziękami nie koniecznie tych kltórzy chcą jego cuda podziwiać. Sodnie nadają się tylko do roboty fizycznej i na wycieczki lub wyprawy terenowe.

  • koronkowefigi

    Nikt nie ma prawa do krytyki tego co ja uwielbiam.To wyłącznie moja sprawa.Ja nawet nie mam prawa krytykować kogos kto ma śmierdzące jajka!

  • rozowebody

    wiem ze swojego doswiadczenia ze facet pragnacy chodzic w spodnicach ma rowniez pragnienie chodzic w koronkowych majteczkach,ponczochach,pasie do nich czy staniku.to nie jest moda,tylko wewnetrzna potrzeba.

  • A taki tam

    Dlaczego by nie, latem w spodniach można skisnąć potem spod biurka unosi się lepki fetor, kilt na pewno prędzej niż inne spódnice, a te jak już powinny mieć kieszenie, odpowiednią jakość materiału, zapięcie w męską stronę bo na tym damskim można sobie ręce poplątać, długość raczej nie krótsze jak do pół uda (ale niech to ocenią kobiety, co której się podoba). Jakiś czas temu niewyobrażalne było żeby facet nosił legginsy, dziś są zupełnie normalne wśród uprawiających sport, kilty i spódnice może też się podobnie przyjmą. No i kobietom łatwiej się będzie dobierać jak przyjdzie im ochota na bliskość.

    Doprecyzujmy jedną rzecz nie ważne jaki jest ubiór, facet pozostaje facetem, a zniewieściały cieplak cieplakiem. Ten pierwszy pójdzie się nawalić, zapali fajkę, spuści komuś wpi—dol albo chociaż obtrąbi i zbluzga na drodze (czyli zachowa się jak z epoki kamienia łupanego co kobiety wkurza ale też pociąga – choć udają że jest inaczej, sorry tacy jesteśmy damy sobie po ryju a potem idziemy na piwo i się z tego śmiejemy), a cieplaczek nie ma ochoty na rozróby, jest pijany od powąchania korka od wina, będzie się bardziej interesować żelem do włosów czy wspomnianymi koronkami, w ukierunkowanie popędu płciowego nie wnikam. Zatem spódnica charakteru i preferencji nie zmienia, nie ukobieca czy nie zniewieścia. To dla wypowiadających się wcześniej pań które miały obawy co do wyglądu (i pewnie konsekwencji noszenia spódnic przez nas).

    Pozdrawiam Wszystkich, siedzę po nocy z grypą i gorączką, spać nie mogę i różnych ciekawostek w necie wyszukuję.

  • Pingback: Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli 10 najpopularniejszych wpisów w 2014 roku - Oko na kulturę()

  • Krzychu

    Jestem facetem i uwielbiam nosić spódnice bo bardzo wygodne, wraz z żoną po sklepach z damską odzieżą sama mi dobiera wzór i fason, mam kilka spódnic zapinane po męskiej stronie (z prawej). Rodzina z strony żony akceptuje bo mi bardzo w nich pasuje. Zachęcam mężczyzn do noszenia spódnic bo wygodne dla męskich klejnotów.

    • Krzysztof Korzeniowski

      Masz racje ja tez lubie chodzic w spodnicy,bo to wygoda, I swoboda.mezczyzni,nie wstydzcie sie wygodnie,iladnie ubiierac!.

  • Krzysztof Korzeniowski

    Sam chodze w spodnicy,kiedys sie wstydzilem,ale w spodnicy jest mi tak wygodnie,przyjemnie chlodzi nogi ,I wogole podobaja mi sie spodnice,sa kolorowe I ladniejsze od spodni.spoleczenstwo przywyklo,ze facet to spodnie!.gdyby mezczyzni ci ktorzy chca zakladali spodnice,to widok faceta w spodnicy bylby normalny.to zaden wstyd ladnie,I wygodnie sie ubirac.to tylko moje zdanie.Mam raje?

%d bloggers like this: